Współpraca na rzecz zrównoważonego i globalnego rozwoju

Stajemy dziś przed wieloma wyzwaniami. Oprócz rozwoju nowych technologii, długowieczności oraz degradacji demograficznej stoimy w obliczu globalizacji handlu i przesunięcia siły ekonomicznej w kierunku bogatej mniejszości, co sprawia, że coraz powszechniejszy staje się brak zaufania do obecnego systemu gospodarczego. Ponadto działalność człowieka ma negatywny wpływ na środowisko, czego efektem jest zwiększające się zanieczyszczenie powietrza i wody, wylesianie i wyjałowienie gleby. Podstawowe elementy ludzkiego życia, takie jak woda, pożywienie i energia, dla wielu społeczności są prawie niedostępne.

 

Obserwujemy nasilające się zubożenie zasobów, co wkrótce może doprowadzić do nieodwracalnych szkód na naszej planecie i mieć katastrofalne konsekwencje dla ludzkości. Dlatego musimy działać na rzecz realizacji celów zrównoważonego rozwoju na szczeblu lokalnym i międzynarodowym, aby wprowadzić nowe standardy, które będą przestrzegane zarówno przez rządy, jak i przedsiębiorców w celu zapewnienia odpowiedniej ochrony ludzi i środowiska. Aby tak się stało, potrzebujemy współpracy rządów, biznesu i społeczeństwa obywatelskiego. Taka kooperacja jest szczególnie ważna w okresie pandemii, lecz także po jej wygaśnięciu, z uwagi na to, że pozostawi ona po sobie olbrzymi kryzys społeczno-ekonomiczny i polityczny. Istotne jest, by nie wrócić mentalnie do czasów, gdy dominowało myślenie lokalne. W świetle zagrożeń globalnych nie możemy sobie pozwolić na krótkoterminowe i lokalne działania, które teoretycznie miałyby nam pomóc wyjść z kryzysu. Żyjemy w świecie, w którym sam fakt przemieszczania się ludzi i dóbr oraz zanieczyszczone powietrze nie pozwalają zaakceptować myślenia o ratowaniu tylko prywatnych domostw, firm czy narodowej gospodarki ani – co najgorsze  – sytuacji, w której miałoby się to odbywać bezpośrednio lub pośrednio kosztem innych ludzi, narodów lub środowiska naturalnego.

 

Zrównoważony rozwój, na którym tak nam dziś zależy, to osiąganie wyników ekonomicznych, niegenerowanych kosztem środowiska naturalnego lub społecznego. Nie możemy oczekiwać wzrostu gospodarczego i długoterminowych korzyści, gdy będziemy kontynuować ich dewastację lub przyczyniać się do radykalnego ich zubożenia. Świadomość naszej zależności od środowiska naturalnego i dobrobytu ludzi jest coraz częściej obecna w firmach działających na terenie krajów ojczystych, ale wciąż niewystarczająco rozwinięta w państwach, do których firmy te przenoszą swoją działalność inwestycyjną, by obniżyć koszty produkcji, i w których regulacje prawne są mniej wymagające. Jest to duży problem i należy poczynić dalsze kroki w celu jego rozwiązania m.in. przez przyjmowanie w firmach wewnętrznych kodeksów postępowania, które będą dobrą podstawą podejmowania odpowiedzialnych decyzji także za granicą. Kluczową kwestią jest zatem to, aby firmy funkcjonowały na tych samych zasadach w każdym miejscu prowadzenia swej działalności. Wyniki finansowe firmy nie powinny być najważniejsze, jeśli nie idą w parze ze zrównoważonym wykorzystaniem zasobów oraz z dbałością o bezpieczeństwo i dobro pracowników, a także innych osób, na które ma wpływ prowadzona działalność. Tylko w ten sposób można zapewnić w pełni zrównoważony rozwój przedsiębiorstwa, oparty na harmonijnym wzroście produkcji i na poszanowaniu środowiska naturalnego i społecznego. Myślenie o ludziach i prawach człowieka w kontekście zrównoważonego rozwoju jest sposobem na optymalizację potencjału firmy, kosztów i zysków, co może przełożyć się na zwiększenie bezpieczeństwa, satysfakcji i wydajności. Bardziej dynamiczny, stabilny i długoterminowy rozwój gospodarczy jest możliwy, jeśli jest zrównoważony. Powinien jednak opierać się na poszanowaniu ludzi i środowiska, w którym żyją.

 

Niestety krótkowzroczność, jeśli chodzi o możliwości rozwoju, oraz presja na osiągnięcie szybkiego zysku nie pozwalają wielu decydentom dostrzec korzyści – w tym finansowych –  wynikających z dbałości o dobro, jakim jest człowiek i środowisko. Tacy prominenci postrzegają bowiem dobrobyt jako gromadzenie zysku,  marginalizują więc koszty społeczne i  środowiskowe. Na tym polu obserwujemy jednak pozytywne zmiany, które są efektem poszerzania się świadomości na temat wartości, które biznes może wspierać z korzyścią dla siebie, ale i w celu tworzenia lepszej przyszłości. Oczywiście zmiany w podejściu zmierzające do większej troski o ludzi i środowisko są dziś stymulowane przez przepisy prawne. Dla występowania tych zmian istotne jest także zaangażowanie organizacji międzynarodowych lub regionalnych, takich jak Unia Europejska, która – podejmując na przykład działania na rzecz stworzenia Europejskiego  Zielonego Ładu – jest wzorem dla innych.

 

Warto zwrócić także uwagę na rolę sądów w rozstrzyganiu sporów dotyczących wpływu poszczególnych podmiotów na zmiany klimatyczne. Istotna jest także działalność organizacji społeczeństwa obywatelskiego i funduszy inwestycyjnych oraz postawa licznych akcjonariuszy, którzy coraz częściej naciskają, aby firmy podejmowały decyzje zmierzające do długofalowego i zrównoważonego rozwoju. Krótko mówiąc, można wprowadzać zmiany z korzyścią dla wszystkich zainteresowanych stron, ważne jest jednak, by działać wspólnie na rzecz zrównoważonego rozwoju, a czyniąc to, myśleć globalnie, a nie tylko lokalnie.

 

Wiele pozytywnych zmian zachodzi w społeczeństwie i naszym otoczeniu, kiedy zabieramy głos i angażujemy się w debatę.  Powinniśmy dodatkowo zaakceptować fakt, że poprawa warunków życia wymaga współpracy i dialogu między wieloma podmiotami. Nie ma jednej ścieżki, by poprawę tę osiągnąć, a w zależności od rodzaju problemu, czy też miejsca jego występowania, niezbędne jest podjęcie odpowiednio dostosowanych działań. Ostatecznie wynik powinien być taki sam dla wszystkich – nikt nie powinien pozostać w tyle. Rozwój, który będzie zarówno długofalowy i zrównoważony, będzie możliwy tylko wtedy, gdy oprze się na zhumanizowanym procesie gospodarczym, a nie tylko na pracy, której efektem będzie usługa lub produkt oderwany od pozytywnego związku ze środowiskiem społecznym, naturalnym i samym człowiekiem. Ten zhumanizowany rozwój powinien stać się naszym lokalnym i zarazem globalnym celem, gdziekolwiek jesteśmy i cokolwiek robimy, bez względu na to, jak trudne mogą być realia w świetle kryzysów, z którymi przychodzi nam się zmagać. Bez zhumanizowanego rozwoju kolejny kryzys będzie tylko kwestią czasu.

 

 

Prof. UMK, dr hab. Marcin Kilanowski LL.M